środa, 18 sierpnia 2010

O D R A - NYSA 2010 22 L I P I E C DZIEŃ SIÓDMY

ZGORZELEC - GORLITZ - BAD MUSKAU - ŁĘKNICA

Zgorzelec - sala gimnastyczna w Zespole Szkół Górników i Energetyków Turowa na ulicy Powstańców Śląskich. 22 lipca 2010 czwartek, godzina 6.00 pobudka, codzienne czynności, pakowanie sakiew do rowerów i odjazd do kolejnego etapu naszej wyprawy. Jak juz wspominałem zostało nas trzech uczestników- Roman S. Sławek K. i ja Mirek B.Przy wyjeździe ze Zgorzelca zatrzymaliśmy się w parku miejskim, zrobilśmy kilka fotek pięknego Domu Kultury ( niestety z powodu braku czasu nie moglismy obejrzec w środku) - przejazd przez most graniczny i po kilku minutach znaleźliśmy sie w Gorlitz. Ponad godzinę czasu poswieciliśmy na spacer
w tym pięknym mieście.




Zdjecia ponizej to juz Gorlitz- kilka fotek ze starego miasta i nowo odresteurowane kamienice. Po raz kolejny zaczęlismy załowac ze nie zaplanowaliśmy wczesniej wiecej czasu na zwiedzanie tego miasta. Ponizej kilka fotek z tego miasta oraz ogólna informacja o samym miescie i jego zabytkach.















Görlitz jest jednym z niewielu niemieckich miast niezniszczonych podczas II wojny światowej, a co za tym idzie posiadających niezaburzony układ przestrzenny i zabytki ze wszystkich epok historycznych.
Położone jest nad Nysą Łużycką na granicy z Polską, administracyjnie w Saksonii, stolica powiatu Görlitz. Do 31 lipca 2008 Görlitz było miastem na prawach powiatu. Historycznie leży w Łużycach. Od roku 1815 do 1945 był częścią pruskiej prowincji śląskiej (Provinz Schlesien). Szóste co do wielkości miasto Saksonii - po Lipsku, Dreźnie, Chemnitz, Zwickau i Plauen. Siedziba biskupów: ewangelickiego ikatolickiego. Dawniej tworzyło jedno miasto wraz z Zgorzelcem, dzisiejszym miastem położonym w województwie dolnośląskim.
Najsłynniejsze zabytki tego miasta to:
Święty Grób z 1504 r. – replika grobu J. Chrystusa
kościół św. Piotra i Pawła z XV wieku
kościół św. Mikołaja z XII wieku
kościół św. Trójcy z lat 1234-1245
Stary Ratusz z XVI wieku
kościół św. Mikołaja z lat 1452-1520
wieże Dicker Turm, Reichenbacher Turm i Nikolaiturm, brama Nikolaizwinger, baszta Ochsenbastei, barbakan Kaisertrutz – pozostałości średniowiecznych fortyfikacji
kościół z 1473 r.
zamek wodny Tauchritz z 1306 r.
budynek Waidhaus z XIII wieku
budynek Schönhof z 1526 r., siedziba
Muzeum Śląskiego
Dworzec Główny z 1846 r.
wiadukt kolejowy z 1847 r.
kościół św. Krzyża z 1853 r.
dom towarowy Strassburg-Passage z 1887 r.
fontanna Muschelminna z 1887 r.
katedra św. Jakuba z 1900 r.
kościół Marcina Lutra z 1901 r.
Nowy Ratusz z 1903 r.
kościół Ducha Świętego z
synagoga z 1911 r.
dom towarowy Kaufhaus Karstadt z 1913 r.
Fotkę powyżej zrobiłem przy wyjeździe z miasta na tle pozostałosci po średniowiecznej fortyfikacji w miejscu gdzie mieszkał kat który wykonywał kary śmierci.
Zdjecia poniżej to juz malownicze miasteczko Rothenburg gdzie zatrzymaliśmy się dla uzupełnienia płynów i na krótki odpoczynek.





Podczas jazdy szlakiem Odra - Nysa jechalismy najpierw wzdłuz Nysy Łużyckej, a nastepnie wzdłuz rzeki Odry i co rusz mijaliśmy słupy graniczne które znajdowały sie po obydwóch stronach wymienionych rzek i przy jednym z nich z Nr 201 uwieczniłem się na zdjeciu. W kolejnych postach będą jeszcze fotki z numeracja zaczynajacą sie na 600.

Podczas przejazdu przez jedną z miejscowosci zwróciłem uwagę na drzewo, które przypominało wielkoscią Dąb Bartek z moich rodzinnych stron w świetokrzyskiem.
Sama jazda na szlaku i do tego w sympatycznym towarzystwie, przy wspaniałej pogodzie przebiegała bez zadnych komplikacji, czas prędko upłynął i juz ok. 17.00 znaleźliśmy się ponownie na "polskiej stronie" na przejsciu granicznym w Łęknicy. W samym miasteczku "z marszu" rozpoczeliśmy od małego relaksu w miejscowym parku Mużakowskim
który oferuje wyjątkowe przeżycia na łonie natury: bezkresne łąki, majestatyczne drzewa, kręte drogi, malownicze jeziora i rzeki, jedyne w swoim rodzaju mosty i budowle. Rekonesans tego raju można zrobić pieszo, dorożką lub rowerem co tez uczynilismy. To co wydaje się wyrosłe z łona natury jest krajobrazem - ogrodowym dziełem sztuki stworzonym ręką księcia Hermanna von Pückler-Muskau. Park ten rozciaga sie na przestrzeni kilkunastu hektarów i na którego terenie po "niemieckiej stronie" ( Bad Muskau) znajduje się przepiękny zamek co starałem się pokazać na zdjęciach poniżej.











Jeszcze fotka z rynku w Bad Muskau, przejazd przez wspomniany park gdzie w pewnym momencie musielismy ratowac sie mapką i prędko zrobiła sie 19.00 wiec juz tylko pozostało nam znaleźć remizę strazacką gdzie był uzgodniony nocleg.
Na miejscu krótkie oczekiwanie na komendanta, rozpakowanie bagaży, kąpiel i dopiero potem codzienne popołudniowe zakupy, spóźniony obiad w miejscowej knajpce ( super schabowy za całe 13 PLN) i wreszcie mozna było odpocząć. Oczywiscie nie dało sie odrazu spac gdyz zbyt duzo wrazen jak na jeden dzień, wiec jeszcze rozmowy, rozmowy, uzgodnienia z Romanem odnośnie kolejnego dnia i około 23.30 spać.

Na zakonczenie jeszcze "podsumowanie" dnia odnosnie odległosci - 90 km. przejechane w dzisiejszym dniu i to by było na tyle. C.D.N.
Prześlij komentarz