środa, 31 października 2007

Nie na temat - koniec sezonu



Dziś własnie nie na temat w zwiazku z tym ze juz chyba definitywnie zamykam sezon p.t. Moje wyprawy rowerowe" Zacznę moze od małego podsumowania sezonu: liczba przejechanych kilometrów 2549 - jak dla mnie to sporo, udział w dwóch maratonach ogólnopolskich: Leszno i Kołobrzeg co opisałem w poprzednich postach z postanowieniem na przyszły rok na udział w co najmniej czterech gdyż jak wspominałem są to super imprezy ze znakomitą organizacją. Dodatkowo w tym zezonie uczestniczyłem w kilku rajdach typowo turystycznych co najbardziej odpowiadało charakterowi moich planów związanych z jazdą na rowerze w sposób całkowicie rekreacyjny. Na rok 2008 oprócz wspomnianych wyjazdów na Maratony planuję częściej jeździć w okolicach Skarzyska i wiecej dokumentować w postaci fotografi miejsca szczególnie ciekawe, a zapewniam że takich autentycznie nie brakuje. Znajomych i przyjaciół informuję, że bardzo chętnie zabiorę ze sobą na kazdy swój wyjazd chętnych do takiego spędzenia czasu jak ja to czynię czyli do wyjazdów rowerowych. Mam nadzieję, ze moze ktos z WAS powie iż dzięki mnie złapał " bakcyla rowerowego", jak ja to wiele razy powtarzam dzięki komu tak mi się spodobały opisywane przeze mnie wyprawy - pozdrawiam Cię Krzychu dzięki. Jeszcze odniosę sie może do komentarzy. Bardzo mi miło, że czytacie moje wrazenia, byłoby mi miło gdyby komentarze nie były anonimowe bo mógłbym osobiscie podziękowac nawet za krytykę a jednoczesnie mógłbym w jakiś sposób poprawic moje wypowiedzi. Dziękuje również za słowa otuchy co utwierdza mnie w przekonaniu, że to co robię jest fajne i mogę polecic taki rodzaj spędzenia wolnego czasu każdemu.

To by było na tyle - jako załacznik fotka z okna mojego mieszkania dla potwierdzenia, że Skarzysko Kam. - moje miasto jest naprawdę ładne tylkjo trzeba umieć na nie spojrzeć. Dla potwierdzenia moich słółw polecam portal http://www.skarzysko.org/ gdzie w galerii sa naprawde super zdjecia własnie ze Skarzyska.Pozdrowienia dla S.P. N-skiego, Krzycha oraz wszystkich znajomych i przyjaciół.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Mirku dzięki za pozdrowienia. Ufam, że wraz z zimą nie kończysz aktywności i zaczynamy wędrować pieszo. Mam nadzieję, że 10 listopada idziemy na Rajd Niepodległości?
Spojrzałem na zamieszczoną fotkę i ... nasze miasto zmienia się - "esdech" wygląda trochę inaczej ;)

pozdro Krzysztof

Anonimowy pisze...

Podobnie jak mój poprzednik KRZYSZTOF wierzę, że zaczniesz piesze wędrówki i zarazisz tym bakcylem innych. Szkoda, że nie będę mogła zaciągnąć się do "Grupy Wędrownej" ale chętnie poczytam i popatrzę na zdjęcia dokumentujące wyprawy.
życzę powodzenia i czekam na relacje

radomianka

Anonimowy pisze...

Podobnie jak mój poprzednik KRZYSZTOF wierzę, że zaczniesz piesze wędrówki i zarazisz tym bakcylem innych. Szkoda, że nie będę mogła zaciągnąć się do "Grupy Wędrownej" ale chętnie poczytam i popatrzę na zdjęcia dokumentujące wyprawy.
życzę powodzenia i czekam na relacje

radomianka

Mirek pisze...

Dzieki Krzysztof za komentarz tylko dlaczego uważasz że " w naszym wieku" czy już rzeczywiscie nic nie możemy? Musiałbyś kilka razy pojechać ze mną na rajd to sam się przekonasz w jakim wieku ludzie jeżdżą na rowerach i do tego jacy super sympatyczni? Pozdrawiam. Mirek

Ula pisze...

No no drogi kolego! Zaimponowałeś mi okrutnie. Kto by pomyślał, że wsiądziesz na rower. Ta pięćdziesiątka na karku to chyba przypadek. Po następnej będziesz przejeżdżał po 10000km dziennie czego szczerze Ci życzę. A jeśli do tego będziesz znów taki szczuplutki jak na moim ślubie to Cie ucałuję. Trzymam kciuki za wytrwałość. Dbaj o kondycje przez zimę, a na wiosnę w drogę.... Pozdrawiam Cie serdecznie Ula

Mirek pisze...

Dziękuje Ci Ula ze tak to widzisz bo już co niektórzy znajomi patrzą na moje wyprawy z powątpiewaniem, po ucałowania sie zgłoszę chociaz pewnie Tadkowi to sie spodoba. Pozdrawiam M.

Anonimowy pisze...

Po raz drugi odwiedziłam Twoja stronkę. Jestem pełna uznania dla Ciebie za zdrową pasję. Życzę wielu kilometrów przejechanych w dobrej kondycji fizycznej i technicznej (sprzętu rowerowego). Szkoda, że to daleko od Stalowej Woli, bo też umiem jeździć na rowerze;-).