niedziela, 28 stycznia 2018

WYPRAWY ROWEROWE 2015

PRZEDZLOT SPOŁECZNOŚCI ROWERZYSTÓW  28-30 SIERPNIA 2015R. 

Przedzlot społeczności to może za duże słowo lecz w kilka osób z Naszej społecznosci "narowerzeinfo"  na zaproszenie EVITY ( dzieki Ewuniu) spotkalismy się w m. Zbrosławice gdzie w 2016 roku odbył się ZLOT wspomnianej społecznosci rowerzystów o czym napiszę w kolejnych postach-relacjach. Do Zbrosławic stawilismy się "ekipą" ze SKA w składzie Stachu, Paweł i moja skromna osoba a także dojechał "rowerzysta4" czyli Krzysztof - sympatyczny kolega z W-wy. Evita okazała sie znakomitym przewodnikiem po okolicach a co widzielismy przedstawiłem na fotkach poniżej. Niektóre nazwy miejscowosci "uciekły" z pamieci a niektóre być może pomylę za co przepraszam. Najwazniejsze były wrażenia i radość ze spotkania w tak znamienitym gronie.
Jeszcze wspomnę że mam trochę skrupułyprzedstawiajac takie zwykłe zdjecia  przy relacjach Leona z Ameryki Południowej, lecz z drugiej strony zgodnie z zasadą "cudze chwalicie swego nie znacie"  przyznaję, że całą grupką bylismy  pod dużym wrażeniem miejsc które pokazała nam Ewa. Potwierdzą TO NAPEWNO wszyscy uczestnicy VIII ZLOTU Społecznosci Rowerzystów "narowerze.info"  z którymi miałem przyjemność ponownie "ogladać" te tereny w 2016 roku. Troche szkoda ze strona rowerowa juz nie działa chociaż dobrze ze na FB można jeszcze cos dowiedzieć sie o NASZEJ grupie.   Jeszcze raz dziękuję Evitko i do zobaczenia na kolejnym Zlocie.       



Kolega Paweł a ponizej cała nasza grupka przed wjazdem do parku w Świerklańcu.







Najpierw przejażdżka po parku. Super ścieżki rowerowe.













Tutaj już przed Bazyliką w Piekarach Śląskich.








Też pozwoliłem sie "uwiecznić" na znak mojego pobytu tutaj






To jest ciekawostka lecz niestety nie moglismy dostać sie do srodka tego Schronu. 







A to już Siemianowice Ślaskie









Tutaj własnie w Siemianowicach przywiozła nas Ewa żebysmy zobaczyli  ten Park Tradycji. Warto było. 















Nasza "kwatera" w Zbrosławicach. Stachy najbardziej zadowolony że "telewizornię" mamy w pokoju

Po trudach podrózy trzeba sie posilić. Nie macie nic do "przepitki" koledzy?  

To jest restauracja Stary Młyn której własciciel wynajmował nam pomieszczenia. Fajny lokal polecam. 



To juz gospoda obok gdzie "urzędowalismy" na VIII Zlocie Społecznosci w 2016r. 





To juz widok na Stadninę Koni. Miałem przyjemność pospacerować tutaj. 










Stachu coś sie martwi. Znowu siedzą "o suchym pysku"  ha ha ha 

Po drodze do zamku w Toszku ogladalismy z zewnatrz zabytkową cerkiew. Niestety nie pamietam miejscowosci chociaż  solennie obiecywałem sobie zapisywać wszystko co zwiedzalismy. 





















Nie zasłużyłem na taki los lecz skoro dałem się "zakuć"  to moze jednak to kara za coś? 

Stachu to juz napewno za karę. No i co sie smiejesz ? 


Paweł PADŁ zmeczony. A myśmy naprawde tam nic nie pili bo w końcu jeżdzi sie rowerem. 






















Kazamaty w Zamku w Toszku też były








Widok z wieży. Ładny widok






Po wrazeniach ze zwiedzaniem ustawilismy sie w kolejce po posiłek. 








Fotkę ze Skarbnikiem podziemi też pozwolono mi zrobic.

Ewa z Krzychem takze kazali sie sfotografować





















Krzychu z Ewą lubią się fotografować.







Nie było chyba tak żle w tych dybach skoro chciało mi sie jeszcze śmiać








Zwiedzanie wieży zamkowej w Toszku było już z przewodnikiem. Ciekawie mówił ten młody przewodnik.






Zgadzam sie z tym niemieckim poetą. Całkowicie się zgadzam. Takiego Ślaska nie znałem. Dzięki Tobie Ewo cała nasza grupa  poznała Śląsk  z innej strony. 


I to by było na tyle mojej relacji. Dziekuję uczestnikom, dziekuję CI Evito. Mam, nadzieję  że ogladajacym troche przyblizyłem ten inny Ślask niż jest ogólna opinia.  


Brak komentarzy: